Contact to us

Marzec
01

20150225_165615[1]

 

Pierwszą wzmianką określającą państwo Polskie jako republikę jest przysięga wierności złożona przez Maćka Borkowica królowi Kazimierzowi Wielkiemu w roku 1358. Można byłoby pokusić się o stwierdzenie, że jesteśmy jednym z pierwszych i najstarszych republik w historii nowożytnej świata. Od tego momentu określenie rzeczpospolita, można  byłoby tłumaczyć jako rzecz wspólną lub rządy wspólnoty ludu ( obywateli ).

Obywatelami była szlachta posiadająca wszelką władzę. Rzeczpospolita miała rządy wolnych, równych sobie obywateli, do których nie należeli chłopi i mieszczanie. Rządy tych wolnych obywateli można traktować jak rządy demokracji greckiej lub zbliżone do rządów demokracji , wspólnie wybierali króla, a następnie składali przysięgę wierności wybranemu królowi, a on składał przysięgę na wierność prawu i przywilejom szlacheckim . W tamtych czasach szlachta sama utożsamiała się, jako państwo, w powiedzeniu ja to państwo, państwo to ja, najbardziej uwidocznionym przykładem takiego rozumowania było powiedzenie, „ szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie”, król był dla nich tylko żywym przykładem tego państwa. Określenie państwa polskiego, jako Rzeczpospolita tak mocno zadomowiło się w nazewnictwie, kulturze i tradycji polskiej, że każdy obywatel państwa , który w sercu, duszy i umyśle czuł przywiązanie do tego kraju stawał się jej gorliwym obrońcą.

Pozwoliło to w późniejszych, tragicznych czasach zdrady i wymazania Polski z mapy świata na 123 lata, przetrwać, jako wspólnota narodu. Z mojego punktu widzenia najbardziej doniosłym momentem dla tej wspólnoty jest napisanie pieśni patriotycznej w 1797 roku,  przez Józefa Wybickiego, pieśń ta zwana Mazurkiem Dąbrowskiego. Przyjęta została jako hymn państwowy w dniu 26 lutego 1927,   po odzyskaniu niepodległości. Mazurek Dąbrowskiego, jako hymn państwa polskiego nie ma równego sobie pomiędzy innymi hymnami. Z pieśni tej wypływa geniusz twórcy lub natchnienie Boga.

Pierwsza zwrotka jest esencją wszystkich cech nieskończonej miłości, wierności, poświęcenia, nieugiętości, hartu ducha i czystości umysłu jakim jest honor. To te cechy pozwalają urzeczywistniać byt z niebytu . W niej zawarta jest republika ( rzeczpospolita) równa w wolności dla wszystkich. Inne hymny są może piękniejsze w swojej stylizacji, ale  hymn państwa polskiego w prostocie swych słów przemawia wiarą, która wykuwa wolność, sprawiedliwość i równość dla własnego państwa i jego obywateli. Pozostawmy wątek hymnu, a zajmijmy się upadkiem Rzeczpospolitej.

Ślepe przeświadczenie człowieka w jego wielkość i nieomylność zrodziła egoistyczne systemy uzależnień, poddaństwa, a nawet niewolnictwa obywateli. Każda władza, która uzurpowała sobie prawo do rządów absolutnych w końcu tragicznie upadała, ale kosztem prostych obywateli. Jedynie ziemie Polski szczyciły się względnym spokojem i tolerancją ( demokracją szlachecką), oczywiście do momentu, gdy szlachta uwierzyła w swoje posłannictwo i nieomylność w rządzeniu państwem. Przed upadkiem Rzeczpospolitej Polskiej szlachta coraz bardziej zanurzała się w prywacie, egoizmie, odrzucała wszelkie zasady moralne i coraz bardziej stawała się obojętna wobec jednostki jak i dobru państwa. Tym, co dla kraju było gwoździem do trumny, to korupcja, chciwość elit i ich demoralizacja. Jeszcze jednym bardzo ważnym czynnikiem rozpadu państwa była obojętność reszty obywateli, którzy ze strachu o własny byt zamykali się we własnym kręgu rodziny lub opuszczali kraj. Stawali się obojętni do władzy i dla władzy. Część obywateli była coraz  bardziej odsuwana od współrządzenia,  przez coraz bardziej zdemoralizowane elity. Ten rozpad państwa nie następował w ciągu kilku lat, lecz był długotrwałym procesem degradacji tożsamości narodowej i wspólnoty, jakim jest państwo. Złota polska demokracja szlachecka przerodziła się w bezbożny, samolubny, egoistyczny reżim, sprzedajnych judaszy, którzy zwali się  posłami . Nawet król i część hierarchów kościoła katolickiego okazali się zdrajcami.

I teraz jest pytanie, kto stanął w obronie Rzeczpospolitej?

Czy to, co przytoczyłem nie jest adekwatne do tego, co w dzisiejszych czasach nas otacza, a być może i czeka?

Proces jaki zaistniał dzisiaj jest bardzo złożony i na pewno nie jeden doktorat można napisać. Ale ja ujmę go tak: to wszystko jest jak piramida, która kieruje się złem jednostki pod hasłami wspólnoty i dobra ogółu.

Władza pozapaństwowa

Władze unijne        Władze stowarzyszeniowe                  Bank światowy

Władza państw      Władze religijne      Władze banków        Tajne stowarzyszenia

Na końcu pozostają zwykli ludzie podlegli wszystkim tym instytucjom, tak naprawdę bez praw,  bo prawo należy do władzy . Na przykład taka Konstytucja Polski, tak naprawdę przedstawia   prawo władzy, a jej większość punktów jest regulowana oddzielnymi ustawami. Pozwala to władzy na manipulowanie prawem, tak aby było  jej  przydatne, a nie państwu, a tym bardziej obywatelom.

Prawo konstytucyjne państwa nowoczesnego powinno opierać się na prawach niezbywalnych, niezmienialnych, naturalnych dla obywatela i środowiska, takich jakie dał nam Bóg. To właśnie Bóg ustanowił proste i uniwersalne prawa dla człowieka, i do tego dodał to czego ludzie sami sobie odbierają , własną nie przymuszoną wolę , czyli wolność .

Jeśli zrozumiemy, że prawa Boga są niepodważalne dla istoty człowieka i stanowią byt tego człowieka, to kierując się nimi, w tworzeniu nowych przepisów normujących życie  człowieka, nie będziemy zawłaszczać jego przyrodzonej wolności. Z niej, rodzi się wszystko i tworzy, jest jak rzeka,  która wokół siebie zasila żyzne pola, jest wiatrem który rozsiewa ziarno prawdy.

Nowoczesna Konstytucja Republiki wywyższa jednostkę, chroni ją przed władzą , nie narusza jej praw przyrodzonych, a wszelką administrację, daje podległą, służebną dla obywatela .

Prawo sądownicze republiki oparte musi być na sprawiedliwości, a nie karze. To autorytet sądu,  oparty na prawu Boga może określić sprawiedliwy wyrok, bez względu na osoby będące w sporze. Można by powiedzieć,  że prawo i sędziowie są przedłużeniem sprawiedliwości Boga i nie ważne jest  czy w niego wierzą,  czy nie. Istotą sprawiedliwości jest sam Bóg, a prawa jego nie  są podważalne, zgodnie z twierdzeniem,  że Bóg jest ojcem sprawiedliwym,  który za dobro wynagradza, a za zło karze. My, jako ludzkość jesteśmy zbyt małostkowi i samolubni, aby być sprawiedliwymi  i orzekać o karze.  W końcu kara sama się określi.

Następnym dobrem jest dobro wspólne, które nie może naruszać dobra jednostki i musi zawsze zadośćuczynić  za naruszenie tych praw. Dobrem wspólnym jest prawo Konstytucji Republiki,  jej parlament  i stanowisko Prezydenta, jako głowy państwa odpowiedzialnego za rządy w imieniu obywateli. To  oni, Parlament i Prezydent odpowiadają przed obywatelami i konstytucją, za swoje poczynania.

Na końcu jest prawo normujące działania władzy i administracji państwa, która nie może ograniczać praw jednostki, ponieważ  została utworzona dla służebności swoim obywatelom.

To jest nowoczesna Republika, rozwinięta z filozofii demokracji i jest jej kontynuacją , musi zawierać  w sobie prawa wyższe. To stan umysłu z wewnętrzną iskrą praw wolnej nie przymuszonej woli .

Na świecie jest tylko jedna taka Republika, która w dzisiejszych czasach zaczyna chwiać   się w posadach,  a rozpoczynała swój byt w tym samym czasie co upadająca republika zwana Rzeczpospolitą Polską. Tą republiką są Stany Zjednoczone Ameryki,  to jej konstytucja na pierwszy plan wysuwa  wolność człowieka, a wszelkie inne prawa są jej podporządkowane.

Rewolucja Francuska  szczyciła się mianem Republiki,  ale niestety poszła w złym kierunku stawiając na równość.  Ta równość pociągła za sobą tylko śmierć i zniszczenie marnując wolność jednostki. W konstytucji Stanów Zjednoczonych wszelkie prawa podstawowe pochodzą od Boga  i są niepodważalne i mimo wielu ludziom chciwym, którzy przez kilka stuleci próbowali znieść istotę kart praw podstawowych, nadal nie udaje się im ich obalić choć są bardzo blisko. Aby to zrealizować muszą rozpalić ogień nienawiści i strachu globalnego, a jest to dość ryzykowne dla nich, więc jeszcze się wahają, zbierają siły i środki dla własnej obrony.

I teraz jest pytanie co ma do tego państwo polskie? A ma, jako naród, który uczestniczył w obronie tej Republiki w dniach jej narodzin, mamy szczególny obowiązek wzniecić ogień wolności i zerwać kajdany praw feudalnych, fikcyjnych republik, tworząc nową republikę .

Republikę  wolnych obywateli, a z tej wolności wypływać ma  równość  względem praw i obowiązków, z tych dwóch cech wyrastać musi sprawiedliwość.

Jeśli nam się nie uda radykalnie zmienić oblicze tej ziemi, to pozostanie nam płacz i zgrzytanie zębów. Wnuki i dzieci nasze pluć będą na groby nasze, a jeśli nam się uda, to po niej  nic innego nie będzie tylko prawo i władza Boga .

To jest w skrócie moje spojrzenie na republikę i jej obrona. W programie nowo tworzonego Polskiego Stronnictwa Republikańskiego zawarłem, co należałoby radykalnie  zmienić, aby wyrwać się ze szponów barbarzyńskiej władzy tego kraju i ich popleczników . Państwo nasze jest za bardzo uwikłane w prawa międzynarodowe, aby mogło stanowić własny byt, a tym bardziej broniło wolny byt jego obywali. Patrząc na większość polityków naszego kraju, którzy za każdym razem obiecują te same rzeczy, wypowiadają te same frazesy i nie szukają zmian całościowych. A dlaczego? Ponieważ nie chcą tych zmian , gdyby obiecali wszystko i  to  urzeczywistnili, to cóż mogliby potem obiecywać.

Skończyłaby się ich rola, a przecież to taki dobry interes. Zdaję sobie sprawę z tego, że takie  propozycje zmian nie są medialne i wyglądają na nierealne w zniewolonym, obłędnym świecie. Ale jestem dobrej myśli, że przyłączą się do mojego przesłania, Ci co odrzucają strach niewolnika. Oczekuję wsparcia i zaangażowania.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich polskich republikanów.

Wolf Piotr

Share Button
Powrót do poprzedniej strony.

Dodaj komentarz